▲ zwiń
Ponieważ życie jest piękne!

Jak motywować się do życia?

Data: 2012-03-12 18:44
Autor: Greg
zoom in zoom out drukuj artykuł

(odsłon: 6464)

 

Skąd pomysł na ten artykuł?

Wpadłem na koncepcje napisania tego artykułu w bardzo dziwny sposób.

Myśl pojawiła się gdy poproszono mnie o napisania czegoś na temat: jak motywować się, by chcieć żyć aktywniej. Zacząłem mysleć jak to ująć? Jest to takie proste a zarazem bardzo złożone. Jak przekazać komuś, że powinien chcieć/mieć/dążyć do czegoś? W jaki sposób zachęcić do działania? Jest to coś co wydaję się proste lecz tak mało osób potrafi wcielić w życie. Nie wielu ludzi dąży do czegoś konkretnego. Wydaję mi się, że widzę więcej tych niespełnionych nie zmotywowanych osób niż tych którzy faktycznie do czegoś dążą. Gdzie leży wina?

Leży po części w społeczeństwie i po części w biernym nastawieniu. Ktoś jednak może powiedzieć, że skoro jest to kwestia naszego nastawienia, tak więc psychologii. Inna osoba stwierdzi, że jeżeli rodzice nas nie nauczyli jak się motywować to możemy ich obarczyć winą.

Ja jednak wiem, że w życiu wszystko jest możliwe. Nie można obwiniać nikogo za nasz brak chęci. Więc jak możemy w prosty sposób chcieć? Dlaczego jedni wiedzą i mają "to coś" a drudzy nawet nie są w stanie pojęcia o co chodzi?

Popatrzmy na trzy sytuacje które wydarzyły się w tym tygodniu.

Dzień lub dwa od momentu gdy zapytano mnie o napisanie takiego artykułu przeczytałem ciekawy post na forum paralotniowym. Znajomi piloci pisali o tym, że ich przyjaciel zaginął podczas robienia jakiegoś wyczynu. Martwili się o niego ponieważ próbował dokonać czegoś nielada trudnego. Przeczytałem ten post, jednak więcej o tym nie myślałem. W sumie, prawda jest taka, że często dzieją się jakieś rzeczy lecz ja rzadko przejmuję się tym co mnie nie dotyczy.

 

Jednak kolejnego wieczoru siedząc w knajpie i czekając na swój obiad, zauważyłem, że w wiadomościach telewizyjnych rozmawiają o tym właśnie człowieku. Jan Lisewski został znaleziony dryfujący gdzieś na morzu czerwonym. Z tego co zrozumiałem próbował przepłynąć 200km od Egiptu do Arabii Saudyjskiej. Chciał to zrobić na zestawie do kitesurfingu. Taki zestaw składa się między innymi z  małej deski (mniejszej od takiej typowo do surfingu) wraz z uprzężą i takim małym skrzydłem podobnym do paralotni.

 

Fajne i ambitne myślałem niemniej jednak dla mnie to, że go znaleźli nie było tak bardzo istotne.

Bardziej zwróciłem uwagę na rzecznika polskiej ambasady w jednym z tych krajów.

Ubrany ładnie w garnitur, widać ze człowiek uczony i poukładany. Opisywał że ten "ryzykant" próbował zrobić coś bardzo niebezpiecznego i nawet nie zgłosił swej wyprawy  rządom w tych krajach, nie posiadał też wizy.

Tak, miał rację, powinniśmy szanować prawo i przepisy. Jednakże moje pytanie brzmiało: czy on (ten urzędnik) naprawdę żyje? Może kocha swoje życie, realizuję się i jest wspaniałą osobą.

Jednak dla mnie garnitury, powaga, reguły itd. przypominają takie monotonne życie które prowadziłem wcześniej. Życie bez zadowolenia i emocji w zamian za dobre wynagrodzenie.

Pan z wiadomości opisał tą próbę przepłynięcia, w negatywny sposób. Nierozsądne, niebezpieczne i mogło kosztować tego człowieka jego własnym życiem.

I w jakimś stopniu miał rację lecz powtarzam: czy on na prawdę żyję? Czy z roku na rok coś zmienia się dla niego? Ma te emocje lub przynajmniej poczucie spełnienia o którym marzy każdy w głębi sewgo serca ?

Ja pracując w taki sposób nie był bym zmotywowany by żyć, wstawać itd.

Jako dodatkowy materiał podszyty do tej pierwszej opowieści o odnalezionym "ryzykancie" pokazali Aleksandra Doba, który przepłynął ocean Atlantycki na kajaku. Opisywał w kilku słowach swoje zdanie na temat takich wypraw. Ucieszyłem się oglądając jego wypowiedź. Kolejny raz zostało mi przypomniane, że ja chce żyć w pełni. Nie chce aby moje życie minęło w taki monotonny i spokojny sposób w jaki żyją inni. Pragnę odnaleźć swoją drogę która da mi moje niesamowite szczęście. Nie ważne jaka zwariowana by ona nie była. Nie jest dla mnie istotne czy inni uwierzą w to, że mi się uda czy nie. Dla niektórych to co zrobili Ci ludzie było nierozsądne, niebezpieczne i tak dalej. Ja jednak otaczam ich wielkim szacunkiem za to co zrobili/robią i dziękuję im za to, że przypomnieli mi o tym bym nie wpadł w typowa monotonie dążenie do czegoś co pragnę, ale starał się osiągnąć to w głębi mojego serca. W taki sposób można poczuć motywacje do życia.

Kilka dni później był wypadek kolejowy w Szczekocinach.

W między czasie zdarzył się ten wypadek kolejowy na Śląsku. Szesnaście osób zginęło i dziesiątki rannych.

Z pewnością było to bardzo smutne wydarzenie. Życie wielu osób zostało przewrócone do góry nogami. Co mogę z tego wypadku wyciągnąć?

Na pewno warto pomodlić się za ludzi dotkniętych tą tragedią. Musimy pamiętać, aby uważać na co dzień. Doceniać życie i otwierać nasze serca do tych, którzy są w potrzebie. Pomóc w tych ciężkich chwilach psychicznie, duchowo i fizycznie(jeżeli jesteśmy w stanie).

Poza tym nie wiele możemy zrobić. Od tego są służby, które odpowiadają za bezpieczeństwo. Muszą oni wyciągnąć odpowiednie wnioski i spróbować zapobiec takim sytuacjom w przyszłości.

Jednak zaówarzyłem ze większość ludzi żyje tym co dzieje się dokoła. Widzę jak media bez przerwy nagłaśniają tę sprawę. Większość osób dokoła mówi o tym, wygłaszając różne hipotezy oraz możliwości dotyczące przyczyny. Przekazują swe zdanie na temat PKP, rządu itd. Prawdę mówiąc czy nie szkoda naszego czasu na rozmyślanie o tym co dzieje się gdzieś tam w Polsce? Jeżeli nie mamy żadnego wpływu, to nasze oglądanie, rozmyślanie, teoretyzowanie jest wyłącznie sposobem na wypełnienie naszego czasu czymś co jest ciekawe w obecnym momencie. Na bazie tragedii innych ludzi mamy temat do plotkowania. A zatem jak łączą się te informacje z tematem tego artykułu? Jak myślisz? Czy taki sposób spędzania swojego czasu może doprowadzić nas do sytuacji gdzie poczujemny się bardziej zmotywowani do życia?

Jak zacząłem pisać ten artykuł zmarł Włodzimierz Smolarek.

Kiedy zacząłem pisać ten artykuł to ponownie siedziałem w knajpie. Nie tej samej lecz podobnej. W wiadomościach leciały informacje tego co działo się na świecie. Akurat słynny polski piłkarz/trener zmarł. Z pewnością świetny człowiek. Ja nie interesuję się w ogóle piłką, więc nie znam szczegółów, ale mogę przypuszczać, że pewnie żył on zgodnie ze swoimi marzeniami. Był znakomity w tym co robił i nie można powiedzieć, że jego życie było zmarnowane, na pewno było pełne wrażeń, sukcesów i radości.

Ale znów, zobserwowałem reakcje innych na to smutne wydarzenie. Ludzie w tej knajpie komentowali jego śmierć. Pytali ile miał lat? Na co zmarł? wzdychali: Ale szkoda! itd Pewnie w całej Polsce padały te same pytania. I dobrze że pojawia się zainteresowanie gdy wspaniały człowiek umiera, jest to istotna kwestia dla nas wszystkich.

I jakie wnioski wyciągnąłem tym razem? Przypomniałem sobie jak łatwo jest interesować się życiem innych osób. Zakręcić się tym co robią wszyscy inni i co dzieje się dokoła nas. W skutek tego często mamy mniej czasu aby sami zająć się własnym życiem. I czy wtedy możemy być zmotywowani?

Co wspólnego mają te wydarzenia?...Wracając do tematu motywacji!

I co mają te osoby/wydarzenia wspólnego z tematem tego artykułu? Może wydawać się że nie wiele, ale jednak bardzo dużo możemy się nauczyć.

Pan, który chciał przepłynąć morze, robił co chciał. Żył realizując swoje marzenia, w pełnym tego słowa znaczeniu, nie czekając na to, by życie stało się ciekawe, ale działając by na takie sie zmienilo. Ten starszy Pan, który przepłynął ocean na kajaku też wiedział czego chciał. Działał robiąc to co przynosiło mu szczęście.

Większość z nas codziennie chodzi do pracy lub szkoły. Realizujemy się lub nie. Zbieramy majątek większy lub mniejszy. Mamy swoje zainteresowania, zadania, hobby i to nazywamy naszym życiem.

Pytanie jakie wartoby byłoby postawić w tym miejscu to:

*       Czy uważasz że jesteś szczęśliwy w swoim życiu? Czy z ostatnich kilku dniach swojego życia jesteś w większej mierze zadowolony? Ostatnie tygodnie/miesiące przynoszą uśmiech na twojej twarzy? Te dni/tygodnie/miesiące które nadchodzą wydają się obiecujące? Z chęcią czekasz by nadeszły?

*       Czy masz chęć by wstawać rano z łóżka? Nie mówię o tym byś o czwartej rano wyrywać się jak Chuck Norris na speedzie. Chodzi mi o to żebyś z radością witał każdy dzień. Wiedząc że będzie miły, pozytywny itd. Do tego potrzebne jest jednak to, aby wypełniać swoje dni tymi rzeczami które kochasz.

*       Gdybyś był finansowo niezależny czy nadal spędzał byś swoje dni w ten sam sposób?  A ty jak byś postąpił(a), gdybyś wygrał dziesięć milionów złotych, czy drastycznie zmienił byś swoje życie?

Moje odpowiedzi: Jestem zadowolony z ostatnich tygodni/miesięcy. Wiem ze następne będą również bardzo ciekawe. Uważam, że marnuję za dużo czasu przy internecie zamiast brać się za to co kocham, ale popracuję nad tym na pewno. Rano jestem pozytywnie nastawiony do życia. Chętnie wstaje wiedząc że będzie fajny dzień. Jak bym był bogaty to pewnie mieszkał bym w trochę cieplejszym kraju i spędzał trochę więcej czasu w kawiarenkach kontemplując sens życia. Jednak moje dni nadal byłyby wypełnione tymi samymi zadaniami/zajęciami jakimi są wypełnione obecnie.

To jest moje zdanie na temat mojego życia. Mam nadzieje że jeżeli twoje odpowiedzi nie będą równie pozytywne to zmotywujesz się do zmiany.

A dla sceptyków:

Wiem że łatwo mówi się o tym co jest hipotetyczne. Nie jesteśmy bogaci, nie mamy swojej wymarzonej pracy. Może nawet jesteśmy związani z partnerem/partnerką która więcej nas dobija niż cieszy.

Jednak fakt jest taki, że różnica między tymi którzy spełniają swoje marzenia a tymi którzy mają mnóstwo wymówek, by ich nie spełnić jest w chęci i nakładzie pracy, by osiągnąć to czego się chce.

Dlaczego nie jesteśmy bogaci(jeżeli nam na tym zależy)? Dlaczego nie mieszkamy w wymarzonym miejscu? Dlaczego nie robimy tego co kochamy? Z jakiego powodu nie jesteśmy zmotywowani? Przecież nie przez to, że się z tym nie urodziliśmy. Wina nie leży w tym, że nie udało nam się wygrać loterii. Nie jesteśmy tacy jakimi chcemy być bo nie włożyliśmy w to odpowiedniego wysiłku lub starania by to osiągnąć.  Jeżeli chcemy zmienić życie możemy zacząć od teraz!

Pamiętaj że światu wcale nie zależy na tym by udało ci się być szczęśliwym/zmotywowanym.

Nikt nie zabroni ci tego byś dążył do swojego szczęścia. Jednak będą zachęcali cie do tego byś nie ryzykował. Usłyszysz wypowiedzi, że lepiej myśleć o przyszłości chodząc do swojej codziennej, typowej pracy by odłożyć na spokojne stare lata. Zapewne masz obowiązki którymi musisz się zająć. "Powinieneś" żyć rozsądnie, planować, być odpowiedzialnym itd. Tak zgadzam się lecz jaki jest sens zbieranie na spokojne stare lata kosztem najlepszych lat Twojego życia? Bądź rozsądny odpowiedzialny itd. lecz nie odkładaj swoich marzeń. Leży to w twoim interesie. Nikt inny nie będzie o to dbał za Ciebie. Byś był zmotywowany musisz słuchać się swojego serca i robić to co ci podpowiada.

Więc jak motywować się do życia?

1.     Znaleźć swój cel. Im większe będzie to wyzwanie tym ciekawiej. Jeżeli nie będzie ono uzależnione od innych to o tyle lepiej dla Ciebie. Będzie przynosiło dobro innym lub pozwalało byś realizował się przez Swój talent lub powołanie to super. Więcej o tym zagadnięciu możesz przeczytać w artykule o tym "Jak odnaleźć swój cel życiowy".

2.     Następnie musisz do tego celu dążyć. Nie szukać wymówek. Nie pozwalać na to, by inni cię zniechęcali. Nie patrz na to co robią pozostali. Nie ograniczaj się tym co spowodowało, że inni zrezygnowali ze swoich marzeń. Działaj z pełnym sercem. Motywacja pojawi się gdy będziesz robili to do czego jesteś stworzony.

Podsumowanie

To jest jeden z najlepszych sposobów by motywować się do życia. Nie żyj tak jak inni. Wymagaj od siebie więcej. Wymagaj więcej od życia. Działaj tak, by Twoje życie miało sens, ale nie ten sens w kategoriach kalkulacji ekonomicznych czy zgodności z tym co inni wymagają od Ciebie.

Najlepszym sposobem motywowania się do życia jest by działać zgodnie z wewnętrznym sensem.

Pamiętaj! Wszystko jest możliwe! Dlatego jedni na świecie mają to co chcą a inni tylko narzekają. Ja już podjąłem tę decyzję w moim życiu i teraz staram się jak mogę. Nawet jeżeli coś się nie udaje to i tak jestem zadowolony bo wkładam w moje marzenia cały mój wysiłek.

Jeżeli szukasz czegoś co pomoże Ci mieć tą motywacje do życia. Jeżeli pragniesz mieć znakomite życie. Musisz tego po pierwsze chcieć a po drugie zacząć działać w tym kierunku.

logo

© 2009-2011 zdrowastronazycia.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone
Korzystając z serwisu akceptujesz warunki regulaminu