▲ zwiń
Ponieważ życie jest piękne!

Spotykasz Jezusa na ulicy? I? co wtedy zrobisz? Czy żyjesz zgodnie z twoimi duchowymi założeniami?

Data: 2012-03-14 15:52
Autor: Greg
zoom in zoom out drukuj artykuł

(odsłon: 226)

Spacerujesz sobie ulicą i z naprzeciwka idzie Jezus. Zatrzymujecie się twarzą w twarz?

Pierwsza myśli, pytanie jest proste, w sensie że nie przemyślanie i niezbyt zgłębne. Możesz odpowiedzieć na nie jednym zdaniem i o nim zapomnieć. Jednak, jeżeli jako wierzący bierzesz twoje życie oraz Boga na poważnie te proste/niepozorne pytanie staje się bardzo poważne i decydujące.

Dla przejrzystości struktura tego artykułu została podzielona na dwie części:

Część pierwsza: Jak opisałbyś swoje życie duchowe?

Część druga: Co chciałbyś przekazać lub usłyszeć?

 

Część pierwsza: Jak opisałbyś swoje życie duchowe?

To pytanie postawi cię w takiej hipotetycznej sytuacji, w której bardzo dużo się o sobie dowiesz. Bo faktycznie jest ci bardzo ciężko określić, kim jesteś. Tak przyzwyczajasz się do siebie, że nie jesteś w stanie w obiektywny sposób stwierdzić, ?kim jesteś?.

Na przykład popatrzmy się na związki małżeńskie. Czasami wychodzą sprzeczki od dwóch osób, którzy mają dobre zamiary. Jedna i druga strona zachowuje się ?według kryteriów dobrego postępowania?, lecz z zewnątrz niezależny obserwator zauważy sposoby zachowania, o których ta para może nie mieć pojęcia.

Możemy uważać, że np. nasze zdrowie jest bardzo istotnym elementem naszego życia. W praktyce, kiedy kamerzysta nagrałby chociaż jeden dzień naszego życie a potem obejrzelibyśmy ten film, zapewne wielkie byłoby nasze zdziwienie. Przypuszczam, że ujżelibyśmy siebie w innym świetle, wcale nie odżywiających się tak zdrowo jak nam się wydaje, nie ćwiczących, stresujących się dość często itd.

Co dzieje się, kiedy pospolicie stawiamy na naszą rodzinę lub religie? Ustalamy, że są to najważniejsze elementy w naszym życiu. Jednak z religią mamy do czynienia przeważnie raz w tygodniu w niedziele. Z rodziną widzimy się zaledwie dwie godziny dziennie no i jeszcze czasami w weekendy, jeżeli nie jesteśmy w rozjazdach. Założenia, chęci możemy mieć wzorowe, lecz w praktyce widać zupełnie inne zachowanie.

Niezależnie od przyczyny, powodu, wytłumaczenia lub czegokolwiek innego fakt jest taki, że:

Bardzo ważne jest to byś reflektował nad tym, czym jest twoje życie, dokąd dążysz i co robisz. Czy faktycznie działasz zgodnie z twoją wiarą? Czy miał byś, co opowiadać Jezusowi o twoim życiu duchowym? Więcej będzie wymówek czy przykładów działań.

Dzisiejszy przykład pytania od Jezusa jest doskonałym narzędziem byś to uczynił? Wcześniej czy później I tak pytanie to zostanie ci powtórzone. Wartosię nad tym zastanowić, tak aby twoja odpowiedź brzmiała przynajmniej w miarę sensownie.

Część druga: Co chciałbyś przekazać lub usłyszeć?

Sam nie wiem, co powiedziałbym Jezusowi lub o co bym się zapytał. A od czego ty byś zaczął?

Czy byłyby to pytania pokroju: Kiedy umrę? Czy i kiedy świat się skończy? Czy pójdę do nieba?

Od razu przeprosisz za popełnione grzechy czy może poprosisz o autograf? Chyba, że jesteś więcej pewny siebie i zaprosisz go na kawę lub wspólną modlitwę? Tak, niektóre powyższe pomysły są śmieszne, inne poważniejsze, lecz pytanie dalej wymaga odpowiedzi. Co zrobiłbyś w takiej sytuacji?

Ja po dłuzszych przemyśleniach postapiłbym następująco.

Na pewno chciałbym z nim spędzić trochę czasu. Zapewnie było by to spotkanie, które zupełnie zmieniłoby moje życie. Przypuszczam, że chciałbym po prostu spędzić ten wspólny czas obserwując, będąc w ciszy. Chciałbym zauważyć, kim on jest, nie poprzez zadawanie serii pytań, które miałyby doprowadzić do zaspokojenia mojej ciekawości. Nie próbując szukać drogi do ?zbawienia? lub poznać odpowiedzi na te tajemnicze pytania, na które nie jest nam dane znać odpowiedź. Wolałbym starać się zbliżyć mój sposób bycia do Jego, zmienić moje życie i być więcej jak on a mniej jak ja. Tak bym czynił, ponieważ wiem, że to, co było, prawie wogóle się nie liczy. Istotne jest to, kim stajemy dziś oraz staniemy się w przyszłości. Więc nie ma sensu pytać się o to, co było. Istotne jest to by w odpowiedni sposób ukształtować siebie na przyszłość. I oczywiście nie ma lepszego ?człowieka?, na którego przykładzie można by się wzorować.

A ty, co byś mu powiedział lub o co byś zapytał?

Podsumowanie:

Na bazie tego jednego pytania możesz bardzo dużo nauczyć się o sobie. Wyciągnięte wnioski będą bardzo istotne w określeniu, kim jesteś i czym kierowałeś się w twoim życiu. Pomyślisz, czym warto kierować się w przyszłości. Będzie ci, zatem łatwiej znaleźć ten kawałek Jezusa w sobie oraz innych? i oczywiście zapewnić sobie miejsce w niebie. :)

logo

© 2009-2011 zdrowastronazycia.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone
Korzystając z serwisu akceptujesz warunki regulaminu