- Pomagajmy sobie nawzajem? Jesteś ofiarą molestowania?
- Ewolucja człowieka? jakie nosi etapy i dlaczego mało kto przechodzi ją?
- Spotykasz Jezusa na ulicy? I? co wtedy zrobisz? Czy żyjesz zgodnie z twoimi duchowymi założeniam...
- Kiedy nie wiemy, co dalej robić najlepiej skupiać się na sobie.
- Przemiana od brania do dawania - Życie, jako supermarket
- Kim jesteśmy. Czy znamy odpowiedź na te podstawowe pytanie?
- Materializm w 21 wieku. Czy ciągle myślimy o sobie? Czy ciągle chcemy więcej?
- Przez jakie etapy przechodzimy w naszym życiu? Jak zmieniają się nasze potrzeby?
- Czym jest prawdziwa duchowość, do czego powinniśmy dążyć w naszym życiu?
- Co daje prawdziwe szczęście? Czy w naszym codziennym życiu dążymy do tego?
Nawet rozwijając się i czyniąc dobro zapominam o najważniejszym. Po prostu błądzę.
Autor: Greg
(odsłon: 315)
Wydaje się nam, że robimy dobre rzeczy. Pozytywne dla siebie oraz innych. Prowadzimy przyjemne życie. Ogólnie nie wiele nam brakuję. Dlaczego dalej wpadamy w emocjonalne dołki? Gonimy z przyzwyczajenia by osiągnąć coraz więcej. Dlaczego nie czujemy się zawsze naprawdę szczęśliwi.
O mnie
Lubię siebie. Cieszę się z mojego życia. Nawet śmieje się z niektórych moich bezsensownych zachowań. Więc już mogę przestać obwijać w bawełnę.. Czasami jestem idiotą! Często tak dążę za jakimiś priorytetami, że zapominam, co jest najważniejsze w życiu. Tak jak by moje ambicje kierowały moją osobą i moje szczęście/zadowolenie było na drugim miejscu. Oczywiście tragedii nie ma, lecz dziwie się, że już będąc na tej drodze przez jakiś czas zapominam o tym, co jest najważniejsze.
Więc kim dla mnie jest idiota i o co jest tym ważnym aspektem, o którym zapominam?
Idiota? W moim rozumowaniu jest to osoba, która nie myśli racjonalnie. Nie koniecznie brakuję jej wiedzy, lecz nie umie zastosować to, co wie by osiągnąć to, co chce. Więc dlaczego padło takie stwierdzenie, które ja użyłem opisując moje zachowanie?
Ponieważ uważam, że wszyscy chcemy być szczęśliwi. Jest to bardzo ważny aspekt naszego życia. A szczęście dla mnie polega na tym bym czuł miłość, radość i spełnienie. Dążąc dzień po dniu by rozwijać się, pomagać, odnaleźć czas na związek, prace i paralotnie często zapominam o tym, że to wszystko ma dawać szczęście. Taką radość, którą czujemy podczas naszego dnia, kiedy wykonujemy czynności lub nie robimy niczego. Bez radości z naszych dni to coś, co powinno być piękne staje się schematyczne dążenie za osiągnięciami.
Ciągłe dążenia za czymś, czego się nie ma
Ciągle chcemy coś zmienić. Często pragniemy posiadać czegoś, czego nie mamy. Dążymy by coś było inne, lepsze lub trwalsze. Wprawia to nas w stan niezadowolenia. Ten stan, w którym jesteśmy nie jest tym właściwym. Czując braki nigdy nie będziemy szczęśliwi. Zawsze będziemy skupieni na tym, czego nie ma. Będziemy myśleć o sposobie jak to coś zdobyć. Więc nie ma stanu szczęścia wynikającego z świata zewnętrznego. Jest tylko ten, który powinniśmy odnaleźć w sobie. Wszystko, co potrzebujemy już posiadamy w sobie. Musimy tylko znaleźć to wewnątrz nas i pozwolić by wyszło na jaw.
Chęć rozwoju, pomaganie to dobre rzeczy jak mogą doprowadzić do czegoś złego?
Zło nie odnajduję w tym, że chcemy lepszego życia dla siebie jak i dla innych dokoła. To uważam jako pozytywna rzecz/cecha. Szkodę widzę w tym, że zapominamy i szczęściu podczas naszych działań. Ciągle dążymy do tego byśmy byli lepsi. Zaczynamy widzieć to, co robimy jako obowiązki i zadania. Wtedy nie cieszymy się wykonując je.
Na przykład:
Uwielbiam pisać artykuły. Przynosi mi to wielką radość. Problem polega na tym jak muszę je, co jakiś czas sprawdzać. Patrzę czy pewne poglądy nie zmieniły się. Muszę modernizować je, ponieważ zdaje sobie sprawę z tego, że mój przekaz zostawia wiele do życzenia. Pisząc je czuje się super. Poprawiając je wywołuję we mnie rezygnacje. Pomyślmy teraz? Dlaczego miałbym robić coś, co wywołuję we mnie negatywne uczucia? Czy moja rezygnacja wynika z chęci bycia idealnym? Jak mógłbym zmienić moje myślenie?
Nawet lepszy przykład:
Cały rok latałem na paralotni. Jest to rewelacyjna rzecz. Nauka, pokonywanie lęków, wyjazdy oraz adrenalina. To jest mój wymarzony sport. Powiedz mi tylko, dlaczego nie cieszyło mnie to? Nie cieszyło, ponieważ przez cały czas zaaferowany byłem osiągami. Chciałem być coraz lepszy. Nawet nie byłem wstanie cieszyć się tym, co robiłem. Sam dziwie się. Jest to przykład jak moje ambicje odebrały mi radość z czegoś, co powinno cieszyć. Teraz na ten sezon jeden z moich celów w lataniu jest bym zaczął się tym cieszyć!
Podałem te przykłady śmiejąc się z siebie. Tak łatwo jest zapomnieć w życiu o tym, że wszystko, co robimy musi dawać nam szczęście. Z moim pisaniem?Muszę nauczyć śmiać się z moich błędów i nie podchodzić do nich negatywnie. Z moim lataniem przydałoby się zapomnieć o osiągach i odnajdywać radość w takim fajnym sporcie.
W taki sposób widzę w dobrych rzeczach trochę zła. Robiąc to, co robimy często skupiamy się na brakach. Chcemy by wszystko było idealne. Zapominamy o tym by cieszyć się z naszych codziennych działań, tym, co nas otacza i z tego, kim jesteśmy. Możemy przeżyć całe życia dążąc do doskonałości nawet raz nie będąc obecni w teraźniejszości i szczęśliwi.
Co na to wielcy ludzie, od których uczymy się?
Prawie każdy prorok, guru, mesjasz, lub duchowy nauczyciel o tym mówił. Nie tylko, lecz również żył w ten sposób. Słyszałem to setki razy od różnych źródeł nie zwracając na to żadnej uwagi. Nie przypominałem sobie haseł: ?Ciesz się życiem? lub ?Żyj obecną chwilą?. Widocznie wtedy szukałem czegoś innego. Nie byłem gotowy by przełożyć to na moje życie. Dopiero teraz zaczynam rozumieć te zagadnienie. Jeżeli ciekawi cię ten temat to polecam książki Anthony de Mello z racji tego, że właśnie jego przekaz otworzył moje oczy do tego zjawiska w moim życiu.
Na zakończenie
Czy ja naprawdę będę szczęśliwszy jak zmienię się? Jak naprawie istotne problemy na świecie to będę więcej szczęśliwy? Kiedy będę idealny to będę spał spokojnie? Chyba nie. Dalej będę musiał pamiętać o tym by odłożyć swoje ambicje, pragnienia i marzenia na bok i nauczyć się bycia szczęśliwym z tym, co mam.
I pamiętajcie. My jesteśmy idealni tu i teraz. Świat jest idealny z swoimi niedoskonałościami.
Szczęście i radość to coś, co bierze się z wewnątrz..
Podobne artykuły
- Czym jest miłość?
- Czy miłość może być wierna i ponadczasowa? Czy ...
- Czym tak na prawdę jest dobro?
- Kim jesteśmy
- Rozwijanie swojej duchowości ? nie jest zawsze ...
Artykuły tego autora
- Kim jesteśmy
- Czym jest człowiek?
- Gdzie jest nasz świat duchowy? Co jakiś czas ma...
- Boże Narodzenie - Jak powinniśmy spędzać okres ...
- Internetowa rewolucja - Jak internet zmienił na...

