▲ zwiń
Ponieważ życie jest piękne!

Na czym polega prawdziwa miłość?

Data: 2012-02-02 17:15
Autor: Greg
zoom in zoom out drukuj artykuł

(odsłon: 16982)

Na czym polega miłość?

Pierwsze skojarzenie podpowiada nam, że miłość jest bardzo mocnym uczuciem pomiędzy dwiema osobami. Drugie mówi, że może być to coś, co czujemy do danego człowieka. Jest w tym dużo prawdy, lecz ten artykuł nie jest o takiej miłości. Więcej na temat tamtego zagadnienia znajdziesz w artykule pod tytułem, "Co to jest miłość partnerska?" W tym artykule opisuję moje zdanie na temat miłości ogólnej. Takiej, która jest skierowana wobec samego siebie, innych ludzi oraz całego świata. Miłość która może być opisywana jako prawdziwe szczęście.

Gotowi?

Większość ludzi na świece traktuję życie jak wyścig. Taki, który ma na celu zdobywania jak największej ilości materialnych rzeczy. Chcą nacieszyć się jak najwięcej i pracować jak najmniej. Nie mają zbyt wielu refleksji nad tym, co czują w głębi samego siebie. Nie myślą o tym, jaki stosunek mają do innych ludzi, wydarzeń lub rzeczy. Po prostu reagują na to, co dzieje się w ich otoczeniu. Zepsuję się samochód, więc się denerwują i dają go do naprawy. Są głodni, więc czują dyskomfort i udają się po pożywienie. Pokłócą się, więc wychodzą do kina lub do baru na piwo. Ich życie jest jak gra w tenis a oni są tą piłeczką, która lata pomiędzy rakietkami. Od potrzeby do zaspokojenia. Od problemu do rozwiązania. Nie szukają głębszego znaczenia w życiu ponieważ są zajęci tym co dzieje się dokoła. Nie czują miłości do siebie ani do innych, chyba że zaistnieje w nich taka potrzeba. Żyją, zupełnie nie zastanawiając się nad naszym dzisiejszym dylematem. Może byli by szczęśliwsi, gdyby miłowali swoje życie oraz innych ludzi.

Miłość nie polega na tym, co czujemy wtedy, kiedy coś się wydarzy. Nie jest to krótkotrwałe uczucie pojawiające się na skutek pozytywnego bodźca. Miłość jest tym, kim jesteśmy dla siebie oraz dla innych. Można powiedzieć że w pewnym znaczeniu słowo "szczęście" jest synonimem "miłości". Czujemy miłość kiedy jesteśmy szczęśliwi. Brak miłości jest równoznaczny z tym jak powiemy że jesteśmy nieszczęśliwi. Musimy jedynie nie szukać tych uczuć w zewnętrznych pocieszeniach tylko w tym kim jest nasza kwintesencja - więc my.

Zauważyliście kiedyś w jakim stanie umysłu/bycia znajduję się Haryzmatycy? Co uważacie na ich temat? Czy są osobami czującymi miłość do siebie oraz innych? Czy chcieli byście być tacy radośni i wiecznie uśmiechnięci jak oni? Jest to możliwe nawet już dziś. Może powiecie, że jest tak ponieważ udało im się w życiu, są bogaci. A może jest odwrotnie ? Udało im się w życiu oraz stali się bogaci ponieważ czuli się szczęśliwi, wierzyli w siebie oraz w innych. Na skutek tego nie marnowali swojego czasu, swojej energii na to czego nie chcą w swoim życiu, trwając w miłości do wszystkiego co istnieje. I wszystko co istnieje stało się osiągalne.

A te osoby które nie osiągnęły finansowego sukcesu? Wielcy prorocy, osoby starsze w Polsce które niczym się nie przejmują tylko promieniują spokojem? Oni również są w stanie cieszyć się tym co mają oraz kim są. Nawet mimo ewidentnych braków w sferze materialnej. Są szczęśliwi mimo iż nie posiadają tych wszystkich rzeczy o których my marzymy. Przedmioty, osoby i wydarzenia które w naszych oczach dadzą nam długotrwałe szczęście.

Więc pamiętaj: miłość to szczęście i szczęście to miłość
Miłość to jest kiedy widzimy wszystko dobro i zło jako to czym jest świat. Następnie nie pozwalamy by nasz umysł (to co najczęściej odbiera nam szczęście) odebrał nam radość (miłość) kiedy są jakieś "braki?". Pamiętamy że to co jest dobre jest miłością. To co jest złe jest częścią tego świata. Coś co jest potrzebne by za pomocą kontrastu cieszyć się tym co jest miłością. Byśmy mieli do czego dążyć w naszej ewolucji.

Najłatwiej to zapamiętać w ten sposób: wszystko co potrzebujemy do szczęścia już mamy. Wszystkie rzeczy poza nami czy są one dobre czy złe, są pułapkami. Mogą się bardzo ładnie błyszczeć, mogą wydawać się boskie, mogą wywoływać u nas pożądanie, mogą być dobre dla innych lub wydawać się że są naszym przeznaczeniem. Są pułapkami, nie dają one tego co opisuję w tym artykule. Tylko nie zrozum mnie źle, nie piszę że rzeczy, chęci i życie jest złe. Tłumacze tylko że szukanie miłości/szczęścia w nich jest błędne. Jesteśmy ludźmi, musimy działać, pomagać, cieszyć się i tak dalej. Nie musimy się zrzec wszystkiego co nam się podoba. Musimy tylko pamiętać że są to elementy życia, dane nam po to, byśmy się z nich cieszyli. Na pewno nie są one przydatne ani potrzebne, by czuć to co już mamy w sobie. Stworzeni z Boga. Na jego obraz i podobieństwo. Stworzeni z miłości.

Jesteśmy miłością. Musimy tylko przypomnieć to sobie i nie szukać na zewnątrz nas.

A teraz w praktyce:

Kiedy coś nam nie wychodzi. Zaczynamy się złościć. Identyfikujemy naszą złość. Odstawiamy ją i pamiętamy. Nie potrzebujemy tego czegoś do szczęścia. Szczęście zawsze było, jest i będzie w nas. Musimy tylko o tym pamiętać.

Kiedy pragniemy coś czego jeszcze nie mamy. Czujemy pewien brak. Nie czujemy się szczęśliwi. Nie czujemy miłości do tego co mamy. Zasłonięta została nasza piękna rzeczywistość pod płachtą krótkotrwałego podniecenia jakiejś wizji. Wcale tej rzeczy nie potrzebujemy. Musimy tylko zidentyfikować mylne myślenie. Przypomnieć sobie czym jest prawdziwa miłość, czym jest prawdziwe szczęście.

Osoba którą kochamy, rani nas. Czy pozwolimy na to by w wyniku działań innego człowieka nasz świat się zawali? Nie wiem jak wy, ale ja nie chce być kukiełką. To co nas zabolało to wcale nie była tamta osoba. Nasza "potrzeba" by ta osoba zrobiła coś czy zachowywała się w sposób który nam odpowiada decydowała o tym, że czujemy się zranieni. Wkręcamy się i już nie czujemy miłości, tylko strach i smutek?

Widzicie? Kiedy nie wiemy skąd pochodzi prawdziwa miłość/szczęście to jesteśmy narażeni na bardzo powszechne i niebezpieczne rozumowanie. Stajemy się niewolnikami świata zewnętrznego. Wszystko poza nami co odbiera nam nasze szczęście odciąga nas od miłości, odciąga nas od tego kim jesteśmy. A to kim jesteśmy to prawdziwa miłość.

Praca domowa:

Dziś lub jutro notuj wszystkie sytuacje które wprowadzają cię w negatywny nastrój lub na negatywny tor myślenia. Zobacz pod kątem:

Czy ja naprawdę potrzebują daną rzecz bym był(a) szczęśliwy(a)?
Czy przez swój strach próbuje kontrolować kogoś innego lub coś?
Czy ja naprawdę musze być najlepszy(a), najważniejszy(a), naj________, naj________ w oczach innych(lub swojego ego) bym był(a) szczęśliwy(a)?

Krok po kroku i dzień po dniu możemy stawać się coraz lepsi i znów stać się miłością.

logo

© 2009-2011 zdrowastronazycia.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone
Korzystając z serwisu akceptujesz warunki regulaminu